Czy Monta Earth to najlepsza piłka do freestyle football?
W ostatnich tygodniach miałem okazję dokładnie przetestować piłkę stworzoną do freestyle football, holenderskiej marki Monta. W poniższym wpisie dowiecie się o jej największych zaletach i wadach. Piłka, która od lat jest już dostępna na rynku, jednak wciąż niewiele osób jest do niej przekonanych.
To, co wyróżnia Monte Earth to na
pewno oryginalny design. Czerwone smoki na biało-czarnym tle tworzącym układ
gór i miętowe napisy wyróżniają się spośród sprzętu innych producentów, także
tych typowo freestylowych. Ale przejdźmy do konkretów.

Mogłoby się wydawać, i potwierdza to każdy, kto widzi ją pierwszy raz, że nie jest to typowy rozmiar 5, jak zapewnia producent, a raczej 4,75-4,8. Wykonałem „profesjonalny pomiar”, z którego jednak wynika, że producent jest z nami szczery. Piłka jest rozmiarów tzw. meczówki Adidas czyli standardowy rozmiar dla piłki nożnej.


A waga? Tutaj również bez różnicy (biorąc pod uwagę tolerancje wagi).


Przejdźmy do tego, co tę piłkę
odróżnia. Przede wszystkim grip. Zewnętrzna warstwa piłki dosłownie klei
się zarówno do butów, spodni jak i skóry. Wydaje się, że jest to duża zaleta
dla osób grających tzw. bloki, jednak, ta różnica nie jest game
changerem i raczej, będąc początkującym, nie poczujesz dużej zmiany. Według
mnie, jest to max. 5-10% poprawy w stosunku do piłki Adidas Al Rihla Pro.
Najważniejszą różnicą jest jednak odbicie. Również na korzyść Monty Earth i także 5-10%, ale przy klasycznym lowerze, robi to różnice. Podczas wykonywania 3-kołowych trików da się wyczuć, że mamy ten ułamek sekundy więcej na wykonanie przełożeń przy użyciu tej samej siły, co przy standardowej OMB. W tym aspekcie, omawianej Moncie jest zdecydowanie bliżej do norweskiej 4Freestyle Control. Niestety, działa to w 2 strony. Tak duży bounce sprawia, że mamy mniejszą kontrolę nad lotem piłki (może przy dłuższym użytkowaniu to uczucie zanika) i przy dłuższych kombinacjach, takich jak amatwy NT ciężko jest utrzymać takie samo podbicie i trudniej jest wykręcić dłuższe combo.

Najważniejsze na koniec – cena. Nowa Monta Earth na stronie producenta (w dniu pisania tego artykułu) kosztuje 529,00 zł. Czy jest tyle warta? Biorąc pod uwagę jej jakość, klej który wystaje poza łaty, wentyl, który, co jakiś czas, lubi puścić trochę powietrza, to według mnie nie. Za połowę tej ceny jesteś w stanie znaleźć meczówkę Adidas, co do której nie będziesz miał wątpliwości, że jest dobrym wyborem. Natomiast jeśli masz możliwość kupić ją z drugiej ręki, albo pożyczyć od ziomala na trening, to jak najbardziej zachęcam. Na pewno ma sporo plusów, jednak to, czy można uznać piłkę Monta Earth za najlepszą piłkę do free, zależy najbardziej od indywidualnych preferencji zawodnika.
