Mój udział w dwóch prestiżowych letnich turniejach, tj. Europejskich Eliminacjach Pulse Riga 2023 oraz Otwartych Mistrzostwach Świata Super Ball 2023, dobiegł końca. W poniższym artykule opowiem o tych wydarzeniach, które odbyły się w minionym miesiącu.
Pulse Riga 2023

Pierwszy z eventów miał miejsce w stolicy Łotwy, Rydze, w dniach 28 i 29 lipca. Pierwszego dnia rozegrano kwalifikacje. Niestety, plany organizatorów pokrzyżowały opady deszczu, która przerwała eliminacje po występie pierwszych czterech uczestników. Po kilkunastominutowym okresie niepewności zdecydowano o budowie drugiej sceny pod zadaszeniem. Pomimo widocznych trudności związanych z opóźnieniami oraz niewystarczającym oświetleniem, kontynuowałem rywalizację. Niestety, eliminacje zakończyłem na 16. miejscu, co stanowiło duże rozczarowanie w stosunku do moich oczekiwań.
Kolejny dzień przyniósł nową nadzieję. Byłem doskonale przygotowany na zawody, pełen energii i gotów do występu na scenie. Już w pierwszej walce (TOP 32) moje umiejętności zostały mocno zweryfikowane. Stanąłem naprzeciwko utalentowanego Szwajcara, Simona „Simi” Mullera, który zdobył jednogłośne uznanie sędziów. To była dla mnie ostatnia runda w tych zawodach.
Nie zostało mi wiele czasu na analizowanie, co poszło nie tak. Wiedziałem jednak, że przed nami jeszcze inne wyzwanie, a mianowicie Otwarte Mistrzostwa Świata Super Ball 2023 w Pradze. Po powrocie do Polski, skupiłem się na intensywnych treningach. Mój plan był prosty: 6 dni, 6 treningów. I udało się to zrealizować.
Super Ball 2023 Prague

Nadszedł poniedziałek, 7 sierpnia, a wraz z nim Otwarte Mistrzostwa Świata Super Ball 2023. Byłem pewny swoich umiejętności i gotów na rywalizację. Pierwsza faza eliminacji przebiegła sprawnie, wygrałem swoją grupę. Jednakże sędziowie ocenili mój występ na 37/50 punktów. Ta ocena sprawiła, że czułem się niedoceniony. Skupiłem się jednak na kolejnej rundzie, która miała wpływ na rozstawienie w TOP32.
Druga runda eliminacji była dla mnie wyzwaniem. Stanęli przede mną PWG z Filipin, Nico ze Szwajcarii oraz Ranik ze Szwecji. Bez wyraźnej przyczyny poczułem się sparaliżowany na scenie, mimo dobrego przygotowania. Zawiodłem w pierwszym z trzech setów, co zmusiło mnie do intensywnych działań w kolejnych rundach, aby zachować jakiekolwiek szanse na wyjście z grupy. Udało się wywalczyć drugie miejsce w grupie, jednak zdobyte 32/50 punktów nie wystarczyły, by dostać się do dodatkowych walk o awans do TOP32. To pierwszy raz, kiedy mój udział w Super Ballu zakończył się na eliminacjach.
Chociaż te wakacje nie należały do najbardziej udanych w kontekście sportowym, stanowiły cenną lekcję. Pokazały, w jakim kierunku zmierza freestyle football. Teraz czeka mnie proces regeneracji, zarówno ciała jak i głowy, aby powrócić do intensywnych treningów. Kiedy znów stanę na scenie jako zawodnik? Czas pokaże.
